Właśnie zaczęłam moją przygodę ze szkłem na studiach i przyznam, że zrobienia zwykłej szklanej kulki na palnikach uczyłam się kilkanaście godzin. Facet jest niesamowity, cholernie trudno o precyzję przy metodzie palnikowej - trzeba wyczuć kiedy szkło można oderwać, kiedy pochylić, aby grawitacja przejęła pałeczkę w tworzeniu kształtu, kiedy oderwać od drugiego kawałka szkła. Solidny wykop, aż mi serce urosło na widok takich cudeniek. Może kiedyś też uda mi się zrobić coś podobnego. :)
@highlander: Wzornictwo: projektowanie szkła na ASP. Bardzo przyjemne, swoją drogą.
@PanKabaczek: No niestety tylko dla jedi. Ale zawsze można podziurkować szkiełka blasterkiem. ;)
Świetne! Kiedy ogląda się coś takiego można nawet dojść do wniosku, że całkiem w pytę z nas gatunek :) Szkoda tylko, że zdjęcia na stronie z powiązanych w tak małej rozdzielczości.
@Farrahan: Jesteś z tych co nazywają "prawdziwą sztuką" robienie szklanych żuczków i słoników? Bo dla mnie to rzemiosło.
Skąd podejrzenie, że stać mnie takie rzeczy? A może po prostu chciałeś się pochwalić znajomością artykułów z wikipedii Panie znawco i historyku sztuki? Na przeciw refleksji jaką niesie autotematyczna awangardowa sztuka, Pan daje nam prostą odpowiedź na zagadnienia nad którymi głowią się inni znawcy i artyści. Jak oni mogli być tak ślepi na ogrom przekazu i emocji jaki niosą te szklane słoniki? Zagubili się szukając istoty sztuki i pragnąc jej odnowienia w czasach jej największego kryzysu gdy kopiowanie rzeczywistości nie robi już na nikim wrażenia. Pan w kryzysowym momencie przychodzi i mówi jako zbawca tych zagubionych dusz: "Szklane bibeloty to prawdziwa sztuka! Nie szukajcie dalej nowych form wyrazu!".
A tak na serio to po prostu "znawcy sztuki" tacy jak ty, którzy mimo, że wiedzę mają zerową, wypowiadają się na ten temat, śmieszą mnie jeszcze bardziej niż snoby kupujące gówno w puszce będące niegdyś ostrą i prymitywną prowokacją artysty. A w tym wypadku twoja wypowiedź na temat sztuki zwala z nóg i twoje uzasadnienie dlaczego szklany żuczek jest arcydziełem (arcydzieła to chyba najprawdziwsza sztuka) byłoby na wyższym poziomie abstrakcji niż wyjaśnienia dlaczego czarny kwadrat na płótnie jest wart miliony.
@matt00724: Weź parę gramów diazepamu, pooddychaj przez chwilę i będzie dobrze :)
Szczerze mówiąc, wolałbym podziwiać szklane żuczki niż zacieki w misce albo czerwony kwadrat na białym tle. A jaki przekaz niesie "autotematyczna awangardowa sztuka"? Jeśli twierdzisz, że proste naśladowanie rzeczywistości nie wystarcza, to czym jest wg ciebie "Dawid" Michała Anioła? Przecież to tylko facet z siusiakiem na wierzchu. Też powiesz, że to tylko rzemiosło? Kiedyś widziałem film - słoń maznął parę razy pędzlem po płótnie, później pokazano to w galerii i banda pajaców jarała się ekspresją kolorów i tym podobnymi pierdołami, co jasno pokazuje, że ta "sztuka" jest gówno warta. Bo kiedyś artysta musiał mieć talent, teraz wystarczy, że wsadzi parasol do doniczki i zgraja znawców w raybanach i arafatkach będzie się podniecać.
@Farrahan: Nie zesraj się z mądrości. Moje zdanie na temat Michała Anioła nie ma tu znaczenia. Rzuciłeś dumnie "Szklane słoniki to sztuka" i odniosłeś się do notki z wczorajszego wykopu, który też widziałem. Dal mnie to żałosne i wcale nie bronię przy tym sztuki nowoczesnej ale te szklane zwierzaczki to co najwyżej sztuka w innym znaczeniu- rzemiosło, czyli np. sztuka cięcia piłą włosową. Nie sądzę także żeby uczęszczał na wystawy albo faktycznie interesował się sztuką.
Już kiedyś wypowiadałem się na wykopie na ten temat. Ja nie wypowiadam się na temat skomplikowanych teorii matematycznych ale za to każdy prostaczek uważa, że może oceniać dzieła sztuki, bo "albo mu się podoba albo nie". Ma prawo ale jego opinia jest bezwartościowa i nawet nie interesuje się tematem, więc to tylko zwykłe mądrzenie się. A tutaj naprawdę przesadziłeś. Szklane bibeloty to jest według ciebie coś godnego rozpraw, wystaw i zachwytów, coś co porusza czy robi cokolwiek co miałaby robić sztuka?
Szklane bibeloty to jest według ciebie coś godnego rozpraw, wystaw i zachwytów, coś co porusza czy robi cokolwiek co miałaby robić sztuka?
@matt00724: Gdzie takie coś napisałem? Nie odpowiedziałeś na pytanie, więc zapytam jeszcze raz: a jakie rozprawy chciałbyś urządzać nad "Dawidem"? Jaką głębię ma to dzieło? Też powiesz, że to kamienny bibelot?
Założę się, że gdyby ten koleś zrobił ze szkła dużego wacka i przykleił go do szklanego krzyża, to piałbyś z zachwytu. Niestety facet ma talent, więc nie musi "szokować", czy dorabiać debilnych teorii do swoich dzieł (jak ten od wapiennych osadów na dnie miski).
@Farrahan: Lol, zejdź ze mnie. Uproszczę: Szklanych bibelotów nie uważam za sztukę. Powiedziałeś, ze to "Prawdziwa Sztuka". Prawdziwa Sztuka według mnie zasługuje na zachwyty, rozprawy i wystawy. Te szklane słowniki nie, dlatego zapytałem "Szklane bibeloty to jest według ciebie coś godnego rozpraw, wystaw i zachwytów, coś co porusza czy robi cokolwiek co miałaby robić sztuka?". To nie było stwierdzenie, że tak mówisz, tylko pytanie czy tak sądzisz skoro to wdg. ciebie "Prawdziwa Sztuka" co powinno być jasne, gdyż na końcu zdania znajduje się znak zapytania ("?"). Jeśli ta "prawdziwa sztuka" nie nadaje się do rozpraw czy na wystawy to może jest arcy-pospolita.
"Dawida" arcy-pospolity nie jest i uważam go za arcydzieło, jeśli nalegasz abym podzielił się swoim zdaniem, a wdg. mnie moje zdanie się nie tu liczy, bo nie jestem znawcą sztuki ale interesuje się nią intensywnie, więc jednak je mam, tak samo jak wiedzę o tym czego nie wiem, dzięki której nie jestem skłonny wypowiadać się jakbym był znawcą, jakim powinien być ktoś, kto mówi co jest prawdziwą sztuką, a którym ty z całą pewnością nie jesteś.
Dalej mnie mocno uraziłeś. Możesz się zakładać, jeśli masz z kim, że "gdyby ten koleś zrobił ze szkła dużego wacka i przykleił go do szklanego krzyża" to piałbym zachwytu ale ja mówię: sp@#$!%@aj. Nie nie piałbym, nie jestem wielbicielem takiej "sztuki" jak brudne wiadra ale nie mądrzę się na forum gdzie liczba ludzi interesujących się sztuką to promil, ani nie piszę, że szklane bibeloty to prawdziwa sztuka, jakbym był upośledzonym "znawcą wszystkiego" z internetu.
@Blaskun: Wybacz może jestem staroświecki, ale ja wole robić to co się lubi i niejako "żyć" tym - czujesz o wiele większe spełnienie, niż w przypadku kolejnych liczb, zer i statystyk na kontach i wyciągach finansowych :)
Komentarze (46)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (26)
-
-
-
Otomoto.plRenault Scenic Mysłowice, 13990 PLN
Peugeot 807 Warszawa, 135000 PLN
Bobcat Massey ferguson, 98r., 7m, 3T, ŁADNA!!! Garbów, 70000 PLN